Rajhaus

30.03.2025

Deszcz pada od dobrej godziny. To dobry czas, zwłaszcza, że za chwilę zawita wiosna w nowej sukience. Ciekawe, że chyba już tylko ona lubi się wystroić, darząc uznaniem wszelkie kolory. Lasy, pola, łąki uczą, chociaż często na próżno, że przystanek na balustradzie życia pozwala uchwycić tę jedną ulotną myśl- jak mało nam potrzeba.
Każda pora roku jest inaczej traktowana. Wiosna jest początkiem, jakby człowiek dawał jej fory na rozwinięcie skrzydeł. Może pozwolić sobie na więcej, stąd te soczyste kolory, których jeszcze nikt nie wycisnął.
Lato nie ma biletu ulgowego. Każdy katuje ten czas, jakby był na warunkowym zwolnieniu i za chwilę miał ponownie stracić wolność. Ścieżki wydeptane przez turystów, czują się tak jakby ktoś dał im w twarz. Wychłostane przez rowery i wózki, są pozostawione po kolejnej rundzie krótkich urlopów.
Jesień nie jest takim służalczym parobkiem. Daje tylko parę promieni słońca, a po więcej zaprasza do biura podróży. Jeszcze zima. Ona czuje się na tyle pewnie, że każdy z odrobiną rozsądku siedzi w cieple swojego domu, nie dając jej powodu do groźnego podniesienia brwi.
Czasami może się wydawać, że raj to ten utracony, niemożliwy do osiągnięcia, albo dostrzegalny jakby przez mgłę na pocztówkach, kiedy jeszcze komercja nie rozprostowała nóg w salonie. A może, chociaż namiastkę można uchwycić dla siebie, dając ukłon w stronę natury, która jak gracz w kasynie daje się ponieść emocjom wierząc, że złapiemy z nią rytm, pomimo nieznajomości kroków.

Kate…

Podobne wpisy

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *