Maska

10.04.2025

Ciekawe jest powiedzenie o nagim królu, który symbolizuje zdjęcie z człowieka naskórka kłamstwa, który pozostawia blamaż. Czy możliwe jest pozostać ubranym, pomimo chwytliwych sloganów, które robią z nas eksperta choć nim nie jesteśmy?
Okazuje się, że tak. Często ubranie jest wybierane pod kątem kolorów, kroju, ale też towarzystwa w którym się obracamy. Nomen omen zwrot „w którym się obracamy” nasuwa myśl o karuzeli, która kręcąc się w kółko do żadnego celu nas nie prowadzi.
Kiedy już jesteśmy w pełni uzbrojeni w różne tkaniny, przychodzi czas na wymyślenie struktury, która jest spójna z naszym wyglądem. Nie możemy pozwolić na niekompetencję, czujemy się zobowiązani do tego, że wypowiadamy się na każdy temat, wszystko na świecie na lądzie i pod ziemią nie skrywa przed nami tajemnic. Stąd to dopasowanie nawet kroju naszego ubrania. Dostosowujemy się do ludzi, z którymi rozmawiamy, chcemy jak najbardziej wpasować się w trendy, które dane środowisko symbolizuje. To zaniechanie siebie, tworzenie obrazów, które nie są koherentne z nami, z naszymi myślami, wyobrażeniami, jest przejściem gołą stopą po gorących węglach, które parząc nasze ciało, przypominają tylko, jak bardzo zboczyliśmy z własnej, indywidualnej drogi. Może dlatego najciekawsze jest to co się dzieje w tej przestrzeni między maską a naszą twarzą, w przestrzeni gdzie jest strach, pot, pytania, gdzie jest możliwość niewiedzy i gdzie w końcu jesteśmy sami ze swoją prawdą.

Podobne wpisy

2 komentarze

  1. Niestety tak to już jest, że życie w zgodzie z własnymi przekonaniami i wartościami wymaga odwagi i dużej siły charakteru

  2. Myśli, wyobrażenia, ciało, przestrzeń…i indywidualizm.
    Myśli często są chaosem serca- to powinno, to trzeba, to być musi. Ciężko czasem sercu.
    Wyobrażenia serca są cudowne, ale często nieosiągalne.
    Ciało chciałoby tańczyć w słońcu albo w ciepłym deszczu, a biegnie ciągle za czasem, które ucieka bezwzględnie.
    Przestrzeń- kraina wolności i czystego oddechu…Oj marzenie moje…
    I indywidualizm…każdy ma zapewne marzenia iść swoją drogą, ale często na drodze tej spotyka toksyczne osoby, które niszczą myśli, wyobrażenia, ciało, przestrzeń. Zapominamy, że możemy iść sami, po swojemu i w kierunku tym, które podpowiada nam serce. Zakładamy maski, że jest dobrze i damy radę a kłócimy się sami ze sobą…
    Oj dałaś do myślenia dziewczyno wyjątkowa 😚

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *