Kaszmirowe love
22.02.25

Cukierkowe boom zawiodło na manowce niejedną ofiarę. Miękkie, wypieszczone serce często nie zauważa zagrożeń. Zaczyna się banalnie. Wzrok skierowany w tym samym kierunku, przytłumione szepty potwierdzające gorące uczucia. Księżyc i słońce towarzyszą zakochanym w każdym momencie. Życie jawi się jako ekscytująca przygoda. Harpun miłości trzymany w dłoni na wszelki wypadek, gdyby ktoś zagrażał zakochanym. Nieujarzmione serca są gotowe na wszystko, byle być zawsze razem. Z czasem odkrywają, że nie zawsze słońce świeci, a w nocy kiedy wracają z pracy, księżyc niechętnie oświetla drogę powrotu. Podświadomość wtedy mocno liczy, że dzieci to sens, który utwierdzi ich w wyjątkowości istnienia. Lata mijaja, a oni już nie pamiętają dlaczego są razem. Stają się robotami w swoim marnym życiu, licząc jeszcze, że ktoś przyjdzie i zmieni im oprogramowanie. Para ludzi zakochanych ulatuje jak para wody, która skraplając otoczenie zostawia chwilowy ślad, że tutaj była.
kochająca Kate…
