Kino Paradiso
14.04.2025

Obudziła się z miłym uczuciem w sercu. Czuła, że ten dzień będzie dobrze zagospodarowany. Przeciągnęła jeszcze parę minut w łóżku wiedząc, że jak wstanie, stan błogości będzie musiał poczekać do wieczora. Pomyślała, że od dłuższego czasu nie była w spiżarni po ogórki. Ma zdecydowanie ochotę na kiszone. Najpierw wypiła kawę a potem w szlafroku zeszła do piwnicy po słoik, ale tym razem nacisnęła niewłaściwy włącznik ze światłem. Ten zabezpieczony starym plastrem przypominał o zakazie ojca. Nagle w całym pomieszczeniu rozbłysło światło, a ona znalazła się w fotelu przed ogromnym ekranem. Znalazła się w świecie, który znała tylko ze świata fantasy. Zobaczyła film, który nie przypominał dotychczas przez nią oglądanych. Przerażona zaczęła rozglądać się wokół siebie. Nikogo nie było. Myśli kotłowały w jej głowie. A może to sen? Jak wróci? Ważne zaczęły być dla niej rzeczy, które do tej pory lekceważyła. Parę chwil upłynęło zanim spróbowała skupić się na filmie. Nie znała fabuły, aktorów, ale temat zaczął ją wciągać. Film o samotnej kobiecie cierpiącej na depresję, która z czułością traktowała chwile rozbratu z chorobą. Zaczęła oglądać, przeżywać, nawet popłynęły łzy po jej policzku. Tak mocno utożsamiła się z bohaterką, że zapomniała gdzie jest i jak wróci. Nie mogła wiedzieć, że koniec seansu automatycznie przerzuci ją z powrotem do domu. Nie zdążyła pomyśleć, a już znalazła się w piwnicy. Oszołomiona nie tylko faktem dziwnego zajścia, ale również tematem filmu, który tak bardzo ją poruszył, że została jeszcze z resztkami łez połykanych w ukryciu. Wróciła do kuchni. Kiedy usiadła miała wrażenie, że przeżyła całe życie, a przecież to był tylko film. Ale jaki? Zrozumiała coś czego wcześniej nie dostrzegła – otworzyć oczy to nie jest tylko ten czas po przebudzeniu. Należy mieć w sobie otwartość na to, że każdy w jakimś filmie występuje – każdy z nas ma swoje kino Paradiso, w którym rolę wybieramy sami. Tylko czy każdemu zdarzy się wejść do piwnicy i wcisnąć niewłaściwy włącznik, żeby to zrozumieć?
Kate..

Nie mam piwnicy, w której pomyłkowo włączę przycisk przenoszący mnie do sali kinowej. Mam natomiast odczycie , że moje życie to film …film o walce dobra ze złem. Dobro zawsze zwycięża nauczyły mnie bajki z dzieciństwa, które zawsze uwielbiałam czytać. Trwam więc w nadziei, że dobro i miłość jest największym darem człowieka. Lęki oraz choroby … naiwnie łudze się, że są ale może tylko po to, aby człowieka spowolnić… do zastanowienia się jak cenne jest życie.