Substrat

27.03.2025

Przemiana nie jest łatwa, tym bardziej, że wszystko dookoła woła, że tylko balans i komfort się liczy. Jednak samo wyjście z łona matki daje nam sygnał, że zmiany będą nam towarzyszyć. Patrząc na innych uczymy się, że trudne decyzje niosą za sobą zużycie większego paliwa, dlatego jeżeli tylko możemy, przerzucamy na innych odpowiedzialność za siebie. W szkole to byli nauczyciele, w domu rodzice, a w pracy inni pracownicy. Żyjemy trochę jak ci, co biegają po bieżni omijając płotki, a przecież już w samym podniesieniu nóg kryje się magia tego co to za sobą niesie, ale i tak nawet jak nie chcemy, to co parę lat jakiś erzac zmiany w naszej osobowości się dokonuje. Tylko jak autonomicznie zmieniać podłoże, jak zrobić, żeby dokonywało się to świadomie i z większą siłą?
Trudność zmiany tkwi w tym, że wielość przytłacza i często przykrywa wartościowe dobra. Potrzeba determinacji i konsekwencji w przedostaniu się do źródła, które napoi nas ekstraktem. Czasami tajemnica tkwi w szczegółach a ich w naszym życiu jest jest naprawdę nieskończona ilość. Może warto rano pospacerować gołymi stopami po trawie, która napędzana rosą, daje nam uczucie wszechogarniającej, niczym nieskrępowanej wolności, a może kiedy wieje wiatr, odsłonimy nasze ciało, tak aby każda komórka w końcu poczuła, że nie tylko krew pompuje nasze serce. A może warto po prostu zrobić coś pierwszy raz tylko po to, by uwolnić choćby jedną osobę od życia w wodach płodowych, które w swojej małej przestrzeni pokazują tylko iluzoryczny świat.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *