Ciasto-stopie
08.03.25

Opisać słowami czas, w którym zamkniemy siebie połykających kolejny kawałek ciasta, to jak patrzeć na tonący statek w czeluściach oceanu. Czuć ekscytację i przerażenie. Wtedy nic się nie liczy, ważne żeby trwało, bo być może ktoś się uratuje. Analogia szybko zbliżającej się śmierci i ekstaza, kiedy zjadamy coś co wprawia nas w niezwykle serotoninowy stan jest podobna…nie chcemy, żeby się to skończyło. Raz życie, dwa stan oderwania. Eskapizm cechuje ludzi, którzy czując rozczarowanie odcumowują w stronę onirycznych marzeń, wierząc, że łapiąc efemerydę potrwa to trochę dłużej. Nic tak dobrze się nie sprzedaje jak właśnie ułuda życia, które jest wykreowane przez superbohatera. Każdy z nas w swoim umyśle takim jest.. ratującym czyjeś życie w wypadku, mającym gotowe rozwiązanie na problem, zawsze adekwatny. Jednak w życiu nasze stopy lgną do tego co w danej chwili dotyczy naszej prozy, ale kiedy dodamy trochę słodkiej przynęty, to nawet one potrafią okazać więcej altruizmu.
słodka Kate…
