Dziupla Jankesa

24.01.25

 Prawie każdego dnia stykamy się z mistyfikacją np. podczas robienia zakupów, w pracy, podczas spotkań towarzyskich. Zgadzamy się często sami na życie w około pozorowanych sytuacjach, które dzielą nas na grupy osób, które wierząc w swoją moc są wykorzystywane w często wyszukany sposób. Dlaczego zgadzamy się na to? Może dlatego, że chcemy przynależeć do kogoś, czegoś, a może myślimy, że skoro ktoś zarzucił na nas wędkę to jesteśmy wyjątkowi. Po drugiej stronie są ci, którzy stoją na straży naszego zdrowia ucząc nas jak odczytywać etykiety, chroniąc, by za dużo E nie weszło do naszego krwioobiegu. Ale co zrobić, kiedy w naszej głowie sączą się te szkodliwe wzory przestrzegające przed zmianą, przed tym, żeby zastosować mentalny pivot? Może schować się do dziupli i tylko czasami wychynąć, po to, by sprawdzić czy świat nadal istnieje. To pozwala na oszczędzenie energii, uczy cierpliwości, daje czas na modernizację. Wtedy można zerknąć ze swojej pracowni i mrugnąć okiem do tych którzy postponują dążność myśli, przebywających w okopach umysłu. 

Dając czas sobie, dajemy możliwość okraszenia dystansu namiastką obiektywizmu, który w czasach manipulacji, mistyfikacji, kalkulacji jest jedynym dobrym rozdaniem w tej nierównej grze. To co, kto tasuje?

Krupier… Kate

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *