Rzuć okiem- może warto?

20.01.25

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Green-Illustration-Medieval-T-Shirt-796x1024.png

U schyłku wieków ludzie wymyślają i kompilują wiele rozwiązań, dążąc do osiągnięcia dobrostanu. W średniowieczu ludzie nie znali pojęcia dobrostanu, koncentrowali się raczej na zdobywaniu pożywienia czy schronienia. Dążenie do dobrostanu było związane z pracą, religią i rodziną. Ważny był szacunek, silne więzi rodzinne i dobrze wykonana praca. Dzisiaj zupełnie inaczej pojmowany jest dobrostan, który mocno zanurzony jest w osobie, w jej indywidualnych cechach, które maskując niedoskonałości, przybiera maskę, która, jeżeli ją dobrze nasadzić, uwidacznia tylko wypukłe kształty naszej twarzy. A dlaczego u schyłku wieków ludzie zwracają się ku sobie? Bo być może tylko tyle nam zostało co szkielet powleczony ciałem zmasakrowanym bolesnymi ćwiczeniami, które nie mają często ze zdrowym wysiłkiem nic wspólnego. U schyłku średniowiecza masakrowane było mieczem. Miecz dzisiaj przybrał inną formę. Podobnie jak dzieci bawiące się w piaskownicy, spontanicznie wykorzystują różne foremki, tak my dzisiaj przybieramy foremki niepasujące do naszej osobowości. To prawda, że należy próbować, zmieniać. Ale nie na siłę. Może się okazać, że piasek, którym przesypujemy z jednej do drugiej formy, jest już tak przecedzony, że zostały już tylko krawędzie, którymi dajemy znak, że tu byliśmy, ale w zasadzie to już bez znaczenia. Zbudować się nie udało. I czy to już koniec? Nie ma piasku, foremka po upadku wyszczerbiona. Okazuje się, że byliśmy na jałowym biegu. Nielicznym udaje się wbić bieg pierwszy, nie mówiąc o następnym. Jednak póki paliwo w baku, można spróbować przebić swoją niechęć przed jazdą i choćby na jedynce popiłować trochę przez rynek. Jak nie dać się zmasakrować metaforycznym mieczem w dwudziestym pierwszym wieku, o tym w następnym wpisie.

Do biegu….

Kate

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *